wczoraj zakonczylem swoje praktyki konsularne. Bardzo fajnie spedzony czas, w znakomitym zespole i bardzo milym pozegnaniu. Mowiac szczerze nawet zaluje ze w poniedzialek tam nie wracam... ale przeciez something is ending; something begins
Za kilka godzin spotykam sie z Ala i Budnikiem !!!!!!!! W koncu, po tylu probach spotykamy sie w Azji i zamierzamy przez chwile przynajmniej razem pojezdzic.
Pojezdzic.... oznacza spakowac sie po 6 tygodniach i wziac plecak na plecy. Nie wyobrazam sobie jak to zrobic, bo to przeciez kolejne zakupy byly w S.... Ech...
Nastepnym przystankiem prawdopodobnie Nanjing. A pozniej sie zobaczy...
Zima nadciaga wiec lepiej chyba jechac na poludnie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz