piątek, 2 października 2009

o jesiennych rozrywkach, grach narodowych, morzu i cenach z kosmosu

Pozdrawiamy sedeczenie z Hongkongu.
Zachecamy wszystkich do aktynwego komentowania, tak to nawet nie wiemy czy ktos to czyta...

Pomiedzy Lijiangiem a Guangzhou zatrzymalismy sie na pare godzin w Dali - duzym miescie uroczo polozonym w gorach. No i jeszcze ze starozytna swiatynia i slynnymi pagodami. Towarzyszyla nam Natalia - Finka podrozujaca samotnie po Azji, z ktora Mikolaj zwiedzal Wawoz Skaczacego Tygrysa w Lijiang. Podjeta przeze mnie proba swatania zakonczyla sie calkowitym niepowodzeniem... ech...

Po Kantonie postanowilismy troche pospacerowac, zwlaszcza, ze pogoda sie zdecydowanie poprawila: wilgotnosc ta sama i w dodatku goraco... taka uliczna sauna. Jako kulturoznawcza ciekawostke dodam, ze idac ulica uzbieralem 25 wizytowek "masazystek", gdzie na odwrocie znalezc mozna info, ze to rosjanki. Zachowujac naukowa dokladnosc nalezy dodac, ze chlopcy, dziewice, modelki, uczennice rowniez masuja...

Szybka kolej Guangzhou - Shenzen to wynalazek, ktorego Europa powinna Chinom zdecydowanie zazdroscic. Dystans prawie 200 km pokonuje w godzine. Przyjemnie, szybko i z klimatyzacja.

Chungking Mansions to chyba jedna z najwiekszych atrakcji HongKongu. 17pietrowy budynek pelen hoteli, guesthousow, a wszystkie male, brudne, roznorodne etnicznie i .. drogie. Miejsce to jest powszechnie znane, a w/w masazystki kreca sie miedzy Hindusami i Arabami probujacymi sprzedac wszystko od garniturow i zegarkow po aparaty fotograficzne i dentystyczne. Kupcow na nerki Mikolaja tez udalo sie znalezc ;-)

Wczoraj Chinska Republika Ludowa obchodzila swoje 60 - urodziny. Swietowac musiala kazda prowincja, miasto, dzielnica, rodzina, ludzka dusza... Wielkie obchody w Pekinie (z paraada wojskowa),i m.in. Lhasie, Sydney, Guangzhou (gdzie bylismy rano) i Hongkongu (gdzie bylismy wieczorem) - cale Chiny hymnem i fajerwerkami stoja.

Dzis, 2 pazdziernika, wyladowalismy na plazy. temperatura (wg termometru na budce ratownika) powietrza 35, wody 31... A Wy jak spedzacie poczatek roku akademickiego?

hongKong jest jakies 4-5 razy dorzszy niz Chiny kontynentalne (oczywiscie poza duzymi miastami)... Nawet spotkani w ChungKing Mansions Aglicy narzekaja... My na szczescie dla naszych portfeli wylatujemy w niedziele.

pozdrawiamy serdecznie i do uslyszenia

4 komentarze:

  1. Konieczność logowania zapewne zniechęca niektóre osoby do pisania. Nie można zostawić samej weryfikacji obrazkowej, a z logowania zrezygnować? Ceny w HK mocno wzrosły w porównaniu do 2007 roku?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mariusz, znasz moja zdolnosc do obslugi informatycznej... pewnie mozna...

    w Chunkingu spimy za 60 - wiec tak samo jak wtedy, ale ogolnie jest tu drogo...

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas łądnie ale troche zimno ;) dziś bylo male spotkanie ludzi z "roku" fajnie ze u was tak cieplo ;] zdjecia cuuudne chlopaki serio-Chiny wam służa ;]. Buziole krejzole :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytuje co jakiś czas :) Szkoda, że wcześniej się nie zorientowałem, że jesteście w Dali, bo dałbym Wam kontakt do gościa, którego poznałem i który tam w knajpce jakieś pracuje. Ciekawe, czy planujecie uderzyć do Sanya, żeby ponownie zobaczyć przewodnik. Chungking Mansions niezapomniana sprawa! Autentycznie się tam niepokoiłem.

    OdpowiedzUsuń